mt event

M road blog

Bóg a praca.

Nie.

Mało o pracy, bardzo dużo ogólnych historii. Nie widzę specjalnych różnic z poprzednimi książkami. Te felietony generalnie są pozytywne, pokazują jasną stronę przeróżnych wydarzeń nie sprawiają natomiast, że chce mi się cokolwiek zmieniać. „Bóg nigdy nie mruga” była najbardziej związaną z tematem częścią serii. Rozprawiała się z poczuciem odrzucenia, którego w zasadzie każdy kiedyś doświadcza. Autorka chorowała na raka i niestety w każdej książce o tym wspomina.  Podsumowując mamy tu wspólny worek pozytywnych historii pewnej chrześcijanki, która się cieszy, że odnalazła swoją drogę. To pewnie dobrze ale opowiadać o tym przez 3 części? Następnej nie kupię.

„Bóg bierze najcięższe zadania na siebie” – R.Brett

Jedyne zdanie, które sprawiło drgnienie myśli. Najcięższe zadania? Jakie zadania? Jestem raczej zdania, że to ludzie działają, że Bóg nie lubi się objawiać, ze jeśli działa to przez innych ludzi. Trzeba mieć lupę by to zauważyć. Jak nie zauważę to znaczy, że za mało się staram bo to przecież oczywiste, że Bóg działa… Tak, ja w zasadzie nie mam poczucia, że Bóg zewnętrznie się troszczy o mnie. Jakoś mam wrażenie, że to co się dzieje w modlitwie to raczej wewnętrzne stany uczuciowe. Jeśli chodzi o medytacje np. z różańcem to wiem po własnym doświadczeniu, że…odstresowuje, uspokaja lepiej niż herbata z melisą. Ale to tak nie powinno być. Nie powinno się twierdzić, że Bóg działa, bo ja się relaksuje podczas modlitwy. Co to ma wspólnego z troską?

„Najcięższe zadania” chyba się tyczyły tylko i wyłącznie naszego zbawienia. Nie musiałam sama za siebie umierać by żyć. On to zrobił tak jak należy. To ponoć wystarczy. Ale w życiu tak nie jest. Nikt nic za mnie nie zrobi. Nie pójdzie d opracy, nie posprząta w domu.

***

Następną książką, którą popełniłam od razu-na nie myślenie-„Ten jedyny” Giffin.

ten-jedyny-b-iext26125696

Przyjemnie wciągająca, przyjemnie emocjonalna. I tyle. Charaktery powtarzalne, jak w pozostałych książkach. Jedna bohaterka rozsądna i ociągająca się, druga głupkowata i uparta. Plusem jest poruszenie tematyki przemocy rodzinnej. Tak czy siak mam zamiar sprzedać całą dotychczasową twórczość pani Giffin – tego typu książki lepiej wypożyczać niż kupować.

Amen.

 

Reklamy

One comment on “Bóg a praca.

  1. simplife.pl
    11/03/2015

    Czytałam „Bóg nigdy nie mruga” i jakoś wcale nie byłam zachwycona, dlatego fajnie, że trafiłam na osobę która również nie zamierza kupować kolejnych części ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 08/03/2015 by in narzekam.

Kategorie

Reklamy

Archiwum

Statystyki

  • 3 252 wejść
%d blogerów lubi to: