mt event

M road blog

„włosi”

Tak brzmi po olkowemu słowo: włosy.

Dziś nietypowy temat jak na blog lekkofilozoficzny. Nawet nie mam odpowiedniej kategorii dla tego wpisu. No więc o co chodzi z tymi włosami??

Jeden z niezbadanych i tajemniczych tematów, obojętnych dla mnie. Może oprócz długich męskich włosów, ta…w tym sensie to dość istotne zagadnienie ;)

6KQPkFRM_400x400

I to by był jedyny wyjątek.

Włosy istnieją, często są nieposłuszne, wyglądają źle, przeszkadzają, irytują. Już sama konieczność mycia ich mnie dobija. To o co ten szum? Ano o to, że jak są czyste, zadbane, ułożone to zupełnie inaczej się czuję, jakbym „miała tę moc”. Poza tym, czemu od zawsze miały być ciemne i pokręcone? Czemu krótkie sprawiają, ze żyjemy bardziej na widoku? Czy dbanie o włosy naprawde jest warte takiego zachodu, warto powalczyć o długie włosy? Czy fryzura może zdeterminować samopoczucie? Z krótkimi miałam więcej poweru. Z ciemnymi jestem poważniejsza. No i mam wrażenie, że kręcone, pofalowane włosy są dla osób które są łagodniej traktowane. Włosy…

Temat książki jest bardzo szczegółowo potraktowany przez autorkę. Można z niej się dowiedzieć, jak działają włosy, jakie istnieją ich typy. Opisy są przekonujące od strony naukowej. Najciekawsze okazało się określanie swojego typu i przyglądanie się domowym sposobom na dbanie o włosy. Przydatny jest też słowniczek nazw oraz wyjaśnienie działania substancji, które można znaleźć w kosmetykach drogeryjnych. Mimo, że autorka jest z wykształcenia matematykiem źle mi się czytało książkę, ze względu na kolejność rozdziałów. Najpierw zapoznanie ze strukturą włosów, poznanie swojego typu jest ok. Za drugi rozdział obrałabym jednak: „Jak dbać o włosy?” A następnym byłby – „Czego szukać w kosmetykach?” Jako 4 dałabym 2 czyli: „Mam problem z włosami”. Omawianie problemów na początku książki zupełnie zbiło mnie z tropu, prawdopodobnie dlatego, że jest to dla mnie temat zupełnie nowy (i nie wiem czy mam jakieś problemy…)

Mało zapamiętałam (takie mam przyjamniej wrażenie). Muszę przetrawić, ogarnąć to wszystko myślowo. Do lektury na pewno wrócę gdy myśl dojrzeje a ja zdecyduje ile sił i czasu chcę wykorzystać na tak niby nieistotną rzecz jak włosy. Plusem jest to, że lektura zachęciła mnie do wybierania kosmetyków naturalnych bądź tych wyprodukowanych we własnym domu.

To o co, tak naprawdę, chodzi z tymi włosami?

Reklamy

2 comments on “„włosi”

  1. aniek
    01/02/2015

    Ale o jaką książkę chodzi?

    • martasiek
      01/02/2015

      No tak, tego nie napisałam: A. Kołomycew „Jak dbać o włosy” ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 01/02/2015 by in zjawiska.

Kategorie

Reklamy

Archiwum

Statystyki

  • 3 252 wejść
%d blogerów lubi to: