mt event

M road blog

Wypaleni cz.2

Dzisiejszy wpis nie jest łatwy. Cytaty na których się opieram mówią bardzo dużo same za siebie. Trochę zwlekałam z publikacją ale może niekoniecznie moje słowo musi być ostatnie?

” Guardini powiedział kiedyś, że Bóg wypowiada nad każdym człowiekiem jedyne w swoim rodzaju słowo, <<hasło>>, które pasuje tylko do tej jednej osoby; naszym zaś zadaniem jest żyć tak, aby słowo to mogli usłyszeć również inni. W podobny sposób wyraził tę prawdę Święty Tomasz z Akwinu. Twierdził on, że każdy człowiek nosi w sobie niepowtarzalny obraz Boga.”

Zaczynając od tego, że każdy jest inny, powyższy cytat dokładnie podsumowuje moje luźne rozważania o świętych. Zastanawiałam się jak to możliwe, że oni wszyscy (zatwierdzeni przez Kościół) mają jednego, tego samego Boga a sami są tacy różni. Moje wnioski były takie, że każdy z nich podkreśla wybraną przez Boga Jego cechę by ją nakreślić zwykłym śmiertelnikom. Wskazuje na inny przymiot Boga. Nigdy nie spojrzałam na to od strony świętego. Cytat to dopełnia.

„Pomoc człowiekowi w odkrywniu sensu we wszystkim tym, co odbiera on jako cierpienie, po to by dostrzegł swoją drogę ku Bogu. Muszę pojednać się z tym, co się we mnie kryje, i spojrzeć na swój problem jako na szansę.”

Dać szansę prawdzie czyli tak naprawdę sobie. Towarzyszyć innym na tej drodze to misja dla chrześcijanina.

I najtrudniejsze słowa dla których nie znajduje komentarza i którymi zakończę:

„Niektórzy chrześcijanie skarżą się swoim kierownikom duchowym, że wszystkie ich modlitwy nie pomogły im dotąd pozbyć się lęku. Proszą Boga, aby ich od niego uwolnił, ale nie próbują się z nim zmierzyć. W Biblii uzdrowienie dokonuje się niezmiennie poprzez spotkanie. Chorzy odzyskują zdrowie, gdy stają wobec Jezusa z całą prawdą o sobie. Jezus dotyka ich dokładnie w tych miejscach, które dotknięte są schorzeniem. I my zatem powinniśmy przedstawić swój lęk Jezusowi i zapytać Go, co ten lęk próbuje nam powiedzieć. Lęk informuje nas często o tym, że przyjęliśmy w naszym życiu niewłaściwe założenia. Obawiamy się na przykład popełnić błąd. Myślimy: <<Jeżeli popełnię błąd , nie będę nic wart>>. Ale lęk zaprasza mnie, bym porzucił takie przekonanie. Pokazuje mi też moją głęboką potrzebę: pragnienie by wszyscy mnie kochali. Jeżeli przyznam się przed sobą do tego pragnienia , zdam sobie sprawę, że jest ono nierealistyczne. Mój lęk pomoże mi zrozumieć, ze definiuję się poprzez innych. I zniknie wyłącznie wtedy, gdy zacznę się definiować poprzez Boga. Lęk prowadzi mnie zatem tak naprawdę ku Bogu – pomaga mi odkryć w Nim, a nie w uznaniu ludzi, prawdziwy fundament mojej egzystencji”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 05/07/2014 by in zjawiska.

Kategorie

Reklamy

Archiwum

Statystyki

  • 3 252 wejść
%d blogerów lubi to: